Udar i to, co następuje później. Mózg uruchamia własne systemy ratunkowe

Czas czytania: około 8 minut

Udar i to, co następuje później. Mózg uruchamia własne systemy ratunkowe

Udar to nie tylko zatkane naczynie i wyścig z czasem. Nowe badanie z udziałem dr. Marcina Tabaki z Międzynarodowego Centrum Badań Oka (ICTER) pokazuje, że po udarze mózg uruchamia własne mechanizmy "łatania" uszkodzonych naczyń.

Udar niedokrwienny jest jedną z tych chorób, w których nowoczesna medycyna dosłownie walczy z czasem. Minuty decydują o losie neuronów, godziny o skali uszkodzenia, a dni i tygodnie - o tym, czy pacjent wróci do samodzielnego życia. Skala problemu jest ogromna. Według danych Światowej Organizacji Zdrowia (WHO) na świecie dochodzi rocznie do niemal 12 milionów nowych udarów mózgu. To jedna z głównych przyczyn zgonów oraz trwałej niepełnosprawności u dorosłych.

Udar często nie zabija od razu. Zamiast tego pozostawia pacjentów z paraliżem, afazją (zaburzeniami mowy), problemami z pamięcią, koncentracją i planowaniem. W Polsce liczbę przypadków szacuje się na około 90 tys. rocznie, a wraz ze starzeniem się społeczeństwa ten bilans będzie tylko rosnąć, coraz silniej obciążając system ochrony zdrowia i opieki długoterminowej.

W debacie publicznej udar bywa sprowadzany do prostego schematu: zatkane naczynie, szybka interwencja, powrót przepływu krwi. Tymczasem klinicyści od dawna wiedzą, że to dopiero początek historii. Nawet pacjenci, u których uda się skutecznie udrożnić naczynie, często doświadczają pogorszenia stanu neurologicznego w kolejnych dniach. Źródło tego paradoksu leży głębiej - na poziomie mikrokrążenia oraz bariery oddzielającej mózg od krwiobiegu.

Nowe badanie opublikowane w czasopiśmie Cell Reports zatytułowane Adult leptomeningeal vestigial neural crest-derived multipotent cells promote vascular repair after stroke, którego współautorem jest dr Marcin Tabaka z Międzynarodowego Centrum Badań Oka (ICTER), działającego przy Instytucie Chemii Fizycznej PAN, rzuca światło właśnie na ten mniej widoczny moment choroby - etap, w którym mózg próbuje samodzielnie "załatać" uszkodzone naczynia i ograniczyć dalsze szkody.

Leczenie ostrej fazy to nie koniec walki

W ostrym udarze niedokrwiennym podstawowym celem jest jak najszybsze przywrócenie przepływu krwi w zamkniętym naczyniu. Stosuje się w tym celu trombolizę dożylną, czyli leczenie farmakologiczne rozpuszczające skrzeplinę, zazwyczaj w ciągu pierwszych 4,5 godziny od wystąpienia objawów. U pacjentów z niedrożnością dużych naczyń coraz częściej wykonuje się także trombektomię mechaniczną - zabieg wewnątrznaczyniowy polegający na fizycznym usunięciu zakrzepu.

Dzięki rozwojowi diagnostyki obrazowej, zwłaszcza tomografii perfuzyjnej i rezonansu magnetycznego, okno czasowe dla tej procedury można w wybranych przypadkach wydłużyć nawet do 24 godzin, o ile część tkanki mózgowej pozostaje jeszcze do uratowania.

Samo udrożnienie naczynia nie oznacza automatycznego powrotu mózgu do równowagi. Jednym z najbardziej krytycznych elementów udaru jest uszkodzenie bariery krew-mózg (BBB) - wyspecjalizowanej struktury, zbudowanej z komórek śródbłonka i ich ścisłych połączeń, która w zdrowych warunkach działa jak biologiczny filtr. Chroni mózg przed toksynami, komórkami zapalnymi i niekontrolowanym napływem białek osocza.

Po udarze ta bariera traci szczelność. Do tkanki nerwowej zaczynają przenikać czynniki zapalne, narasta obrzęk, a wtórne uszkodzenia mogą pogłębiać deficyty neurologiczne. Na tym etapie - już po udanej reperfuzji, czyli przywróceniu przepływu - rozgrywa się druga faza udaru. I to ona stała się punktem wyjścia dla badania, w którym uczestniczył dr Tabaka.

Opony mózgowe w nowej roli

Zespół badaczy postanowił przyjrzeć się strukturom, które przez lata pozostawały na marginesie badań nad udarem: pajęczynówce i oponie miękkiej, czyli wewnętrznym warstwom opon mózgowo-rdzeniowych. Te cienkie błony, ściśle przylegające do powierzchni mózgu, tradycyjnie postrzegano jako bierną osłonę i podporę dla naczyń. Nowe dane pokazują jednak, że mogą one pełnić znacznie bardziej aktywną funkcję.

W oponach miękkich odkryto niewielką populację komórek wywodzących się z grzebienia nerwowego - embrionalnej struktury, która w czasie rozwoju zarodkowego daje początek wyjątkowo różnorodnym tkankom. Z grzebienia nerwowego powstają m.in. melanocyty (komórki barwnikowe skóry), elementy obwodowego układu nerwowego, rdzeń nadnerczy czy fragmenty twarzoczaszki. Ze względu na tę wszechstronność bywa on nazywany "czwartym listkiem zarodkowym".

Dotąd sądzono, że po zakończeniu rozwoju zarodkowego komórki o takim potencjale znikają lub tracą swoją plastyczność. Badanie pokazuje jednak, że ich "resztki" mogą przetrwać w dorosłym mózgu - i co ważniejsze - zostać reaktywowane w sytuacji ostrego uszkodzenia.

Rezerwa, która budzi się po udarze

Po udarze niedokrwiennym te uśpione komórki zaczynają przemieszczać się z opon w kierunku uszkodzonej kory mózgu. Lokalizują się w pobliżu naczyń krwionośnych i włączają się w proces ich stabilizacji. Nie odbudowują neuronów i nie cofają zawału, ale wzmacniają ściany naczyń i pomagają przywrócić szczelność bariery krew-mózg. W modelach zwierzęcych przekładało się to na mniejszy przeciek bariery i lepszy wynik neurologiczny.

"To, co jest szczególnie ciekawe, to fakt, że mózg sięga po bardzo stare, rozwojowe mechanizmy, żeby poradzić sobie z ostrym uszkodzeniem. Nie chodzi o samą regenerację, tylko o stabilizację. A właśnie ta stabilizacja może decydować o tym, jak pacjent funkcjonuje po udarze" - mówi dr Marcin Tabaka z ICTER.

Badacze przeanalizowali również mechanizm, który kieruje te komórki do miejsca uszkodzenia. Kluczową rolę odgrywa tu sygnał chemiczny wytwarzany przez uszkodzony śródbłonek naczyń. Działa on jak drogowskaz - przyciąga komórki wyposażone w odpowiedni receptor i "prowadzi" je dokładnie tam, gdzie bariera krew-mózg wymaga naprawy.

Gdy ten sygnał został eksperymentalnie zablokowany, do uszkodzonych naczyń docierało wyraźnie mniej komórek naprawczych. Bariera krew-mózg pozostawała bardziej nieszczelna, a zwierzęta gorzej radziły sobie w testach neurologicznych. Nie mamy więc do czynienia z biernym zjawiskiem, lecz z precyzyjnie sterowanym procesem biologicznym.

Jednym z kluczowych "narzędzi", którymi posługują się te komórki, jest plejotrofina (PTN) - białko sygnałowe wspierające integralność naczyń. W warunkach laboratoryjnych poprawiała ona przeżycie komórek śródbłonka po niedokrwieniu i wzmacniała ich wzajemne połączenia. W modelach zwierzęcych jej działanie wiązało się z mniejszym uszkodzeniem bariery krew-mózg.

Za co odpowiadali naukowcy ICTER?

W tym projekcie zespół z ICTER odpowiadał za część bioinformatyczną, opartą na analizie danych z sekwencjonowania RNA na poziomie pojedynczych jąder komórkowych (snRNA-seq). Ich zadaniem było przetworzenie i integracja dużych zbiorów danych transkryptomicznych, obejmujących ponad 100 tys. jąder komórkowych z różnych etapów po udarze. W praktyce oznaczało to identyfikację klastrów komórkowych, ich anotację oraz wskazanie tej konkretnej populacji komórek w oponach mózgowych, która wykazuje sygnaturę grzebienia nerwowego.

Zespół przeprowadził także analizy dynamiki stanów komórkowych, w tym tzw. RNA velocity (metoda pozwalająca przewidywać kierunek zmian funkcjonalnych komórek na podstawie transkryptów), które pokazały przejście tych komórek w kierunku fenotypów okołonaczyniowych po udarze. Równolegle analizowano interakcje międzykomórkowe typu ligand-receptor, co pozwoliło wskazać kluczowe osie sygnałowe, takie jak CXCL12–CXCR4, oraz rolę czynników wydzielanych. Istotnym elementem pracy była również integracja danych snRNA-seq z transkryptomiką przestrzenną (spatial transcriptomics), dzięki czemu możliwe było powiązanie sygnatur genowych z konkretną lokalizacją komórek w obrębie uszkodzonej tkanki mózgu.

Nowy sposób myślenia o udarze

Autorzy pracy podkreślają, że badanie ma charakter przedkliniczny i nie stanowi bezpośredniej recepty na leczenie pacjentów. Przesuwa jednak akcent w myśleniu o udarze - z wyłącznego skupienia na udrożnieniu naczynia na pytanie, co dzieje się później, gdy mózg próbuje odzyskać równowagę i ograniczyć skutki pierwotnego uszkodzenia.

"Jeśli nauczymy się rozumieć i wspierać te endogenne mechanizmy naprawcze, może będziemy w stanie poprawić rokowanie pacjentów - nawet wtedy, gdy okno czasowe dla klasycznego leczenia już się zamknęło" - podkreśla dr Tabaka.

Źródło: Yoshihiko Nakamura, Takafumi Nakano, Lluis Alzamora-Llull, Ji-Hyun Park, Masayoshi Tanaka, Ester Licastro, Damian Panas, Shin Ishikane, Dong-Bin Back, Gen Hamanaka, Wenlu Li, Elga Esposito, Yi Zheng, Bum Ju Ahn, Violeta Durán-Laforet, Rakhi Desai, Ikbal Sencan, Klaus Van Leyen, Sava Sakadžić, Evan Y. Snyder, Marcin Tabaka, Kazuhide Hayakawa (2026). Adult leptomeningeal vestigial neural crest-derived multipotent cells promote vascular repair after stroke. Cell Reports.

DOI: https://doi.org/10.1364/OL.589174

  • Autor: Redaktor Naukowy Marcin Powęska
  • Materiał graficzny: Depositphotos
  • Data wpisu: 3.06.2026