Czas czytania: około 7 minut
W sobotę, 13 czerwca 2026 r., Instytut Chemii Fizycznej Polskiej Akademii Nauk (IChF) uczestniczył w 29. Pikniku Naukowym Polskiego Radia i Centrum Nauki Kopernik – największej w Europie plenerowej imprezie poświęconej nauce. Tegoroczna edycja wydarzenia, zorganizowana na PGE Narodowym w Warszawie, odbywała się pod hasłem „Z życia wzięte”.
Motyw przewodni nawiązywał do nauki obecnej w codziennym życiu - ukrytej w pozornie zwyczajnych zjawiskach, przedmiotach i pytaniach, które zadajemy sobie każdego dnia. Organizatorzy przypomnieli, że wiele przełomowych odkryć rozpoczęło się od prostych obserwacji: dlaczego coś pachnie, świeci, rośnie, zmienia kolor lub zachowuje się w określony sposób. Tegoroczny Piknik zachęcał do spojrzenia na świat właśnie z tej perspektywy: ciekawości.
Było to podejście szczególnie bliskie pracownikom IChF. Na instytutowym stoisku uczestnicy mogli przekonać się, że chemia, fizyka i biologia nie są odległymi dziedzinami zamkniętymi w laboratoriach. Przeciwnie, są obecne w zapachu sosnowego lasu, w bananie kupionym w sklepie, w bakteriach znajdujących się na naszych dłoniach, w odbiciu lustrzanym czy w falach elektromagnetycznych, których nie widzimy, choć nieustannie nam towarzyszą.
Przez cały dzień stoisko Instytutu przyciągało tłumy odwiedzających w różnym wieku. Dzieci wykonywały doświadczenia, młodzież zadawała pytania o studia i pracę naukowca, a dorośli często odkrywali, że zjawiska, które znają od lat, mają znacznie ciekawsze wyjaśnienia, niż przypuszczali. Bardzo szybko okazywało się, że eksperyment jest jedynie początkiem rozmowy.
Takie podejście nie jest przypadkowe. IChF pełni rolę polskiego huba projektu COALESCE: europejskiej inicjatywy rozwijającej nowe standardy komunikacji naukowej. Projekt wzmacnia komunikację opartą na dialogu, współuczestnictwie i zaufaniu, a nie wyłącznie na jednostronnym przekazywaniu wiedzy. Na stadionie było to widać w praktyce: naukowcy nie zaczynali od wykładu, lecz od pytania, obserwacji lub prostego doświadczenia, które zapraszało uczestników do samodzielnego myślenia. Właśnie takie sytuacje - wspólne odkrywanie zamiast jednostronnego tłumaczenia - są jednym z fundamentów podejścia rozwijanego w ramach COALESCE.
Dr Roman Luboradzki, który koordynował udział IChF w Pikniku, zadbał o to, aby na stoisku znalazło się miejsce zarówno dla kilkuletnich odkrywców, jak i dla osób zainteresowanych bardziej zaawansowanymi aspektami współczesnej nauki. Obok doświadczeń skierowanych do najmłodszych pojawiły się również prezentacje pokazujące rzeczywiste narzędzia pracy badaczy. Jak sam podkreślał: „Mamy jeden naprawdę pokazujący naszą pracę eksperyment: spektroskopię Ramana”, która stała się okazją do rozmowy o tym, jak światło pozwala badać skład i strukturę materiałów oraz jak współczesna aparatura pomaga naukowcom poznawać świat na poziomie niedostępnym dla ludzkiego oka.
Jednym z najchętniej odwiedzanych stanowisk była ekstrakcja DNA z banana, prowadzona przez dr. Łukasza Krzemińskiego przy wsparciu Patrycji Kuźmy, Patrycji Nitoń i Klaudii Staśkiewicz. Dla wielu uczestników było to pierwsze spotkanie z materiałem genetycznym widocznym gołym okiem. Pytania pojawiały się natychmiast: czym właściwie jest DNA, dlaczego znajduje się w każdej komórce i co można dzięki niemu odkryć? Rozmowa o zwykłym bananie szybko prowadziła do biologii molekularnej, genetyki i współczesnej medycyny.
Przy innym stanowisku rozmowy dotyczyły mikroorganizmów obecnych na dłoniach oraz znaczenia codziennych nawyków związanych z higieną. Dzieci i dorośli mogli przekonać się, że nauka nie służy wyłącznie odkrywaniu nowych zjawisk, ale pomaga również podejmować lepsze decyzje dotyczące zdrowia.
Sporo emocji wzbudzał także koherer – jedno z pierwszych urządzeń służących do wykrywania fal elektromagnetycznych. W przeszłości podobne rozwiązania wykorzystywano m.in. do wykrywania wyładowań atmosferycznych i burz. Dla odwiedzających był to namacalny przykład pokazujący, jak odkrycia fizyczne sprzed ponad wieku prowadziły do rozwoju współczesnej komunikacji bezprzewodowej. Za pomocą prostego układu można było obserwować skutki zjawisk, których nie jesteśmy w stanie dostrzec własnymi oczami.
Dla Beaty Pleskot Piknik nie kończy się na stadionie. Jak mówiła podczas wydarzenia: „Chciałabym wzbudzać w dzieciach ciekawość świata, żeby po powrocie do domu same chciały coś sprawdzić, poeksperymentować, poprosić rodziców: zróbmy coś, zobaczmy, jak to działa”.
To właśnie ten rodzaj ciekawości był wspólnym mianownikiem wszystkich aktywności przygotowanych przez Instytut. Nie chodziło o zapamiętanie definicji czy nazw metod badawczych. Chodziło o to, aby uczestnicy zaczęli patrzeć uważniej, zadawać pytania i samodzielnie szukać odpowiedzi.
Doskonale ilustrowało to stanowisko prowadzone przez Tomasza Jarocha. Wszystko zaczynało się od lustra.
Odwiedzający przyglądali się odbiciom i próbowali odpowiedzieć na pozornie proste pytanie: dlaczego lewej dłoni nie da się nałożyć na prawą? Kilka minut później rozmowa schodziła już na chiralność, stereochemię i budowę cząsteczek. Jak tłumaczył Tomasz Jaroch: „Niektóre obiekty nie są tożsame ze swoim odbiciem lustrzanym”.
To prosty fakt, który prowadzi do zaskakujących konsekwencji. Uczestnicy mogli dowiedzieć się, że dwie cząsteczki o identycznym składzie chemicznym mogą zachowywać się zupełnie inaczej tylko dlatego, że są swoim lustrzanym odbiciem.
Najlepiej było to widać podczas doświadczeń angażujących zmysł węchu. Na przykładzie limonenu i pinenu odwiedzający mogli przekonać się, że dwie formy tej samej cząsteczki mogą pachnieć inaczej. Rozmowa o zapachu cytrusów czy sosnowego lasu prowadziła następnie do zagadnień związanych z farmaceutykami, diagnostyką i funkcjonowaniem organizmu człowieka.
Przy tym samym stanowisku pojawiał się również przykład talidomidu – jeden z najbardziej znanych przypadków pokazujących, jak ogromne znaczenie może mieć przestrzenna budowa cząsteczek. W ciągu kilku minut uczestnicy przechodzili drogę od obserwacji własnego odbicia w lustrze do rozmowy o bezpieczeństwie leków, badaniach przedklinicznych i odpowiedzialności nauki.
W rozmowach prowadzonych przez pracowników IChF regularnie powracał jeszcze jeden motyw: obserwacja poprzedza odpowiedź. Najpierw trzeba zauważyć różnicę, dostrzec szczegół lub zadać pytanie. Dopiero później przychodzi wyjaśnienie. To właśnie taki sposób myślenia – oparty na ciekawości, obserwacji i krytycznej analizie – naukowcy starali się przekazywać odwiedzającym.
Atmosfera na stoisku była radosna, swobodna i pełna zaangażowania. Nie brakowało żartów, śmiechu i wzajemnej pomocy, ale za tą lekkością stała bardzo poważna praca popularyzatorska. Pracownicy IChF przez wiele godzin tłumaczyli, pokazywali, odpowiadali na pytania i zachęcali kolejne osoby do zatrzymania się choć na chwilę przy nauce. Organizacja stoiska wymagała zaangażowania wielu osób jeszcze przed rozpoczęciem wydarzenia. Dr Luboradzki koordynował przygotowania, kompletował zespół i dbał o sprawne funkcjonowanie stoiska przez cały dzień. Nie zapomniał również o mniej formalnej stronie przedsięwzięcia - dla kilkunastoosobowego zespołu ochotników zamówił pokaźną liczbę pizz, które szybko znikały między kolejnymi pokazami i rozmowami z odwiedzającymi.
Kto nie miał okazji odwiedzić stoiska osobiście, może zobaczyć tę atmosferę na zdjęciach Grzegorza Krzyżewskiego. Udało mu się uchwycić nie tylko same doświadczenia, lecz przede wszystkim reakcje, jakie wywoływały: zaciekawienie dzieci, skupienie podczas śledzenia eksperymentów, spontaniczne rozmowy i autentyczną przygodę odkrywania.
Za obecność Instytutu na Pikniku odpowiadał zespół ochotników reprezentujących różne etapy kariery naukowej, od doktorantów po liderów grup badawczych i laboratoriów. Ich udział miał charakter dobrowolny i był wyrazem przekonania, że nauka powinna być obecna w przestrzeni publicznej i dostępna dla każdego.
Instytut reprezentowali: Tomasz Jaroch, Joanna Koprowska, Łukasz Krzemiński, Patrycja Kuźma, Dima Lisovytskiy, Roman Luboradzki, Dariusz Łomot, Justyna Mech-Piskorz, Patrycja Nitoń, Julia Owczarska, Marta Paszkiewicz-Gawron, Beata Pleskot, Shaghayegh Saeedi, Piyush Sharma, Klaudia Staśkiewicz, Ashish Tiwari, Patrycja Wiewiórowska, Ida Wiśniewska i Magda Wójcik.
Serdecznie dziękujemy wszystkim pracownikom i doktorantom, którzy poświęcili swój czas, energię i weekend, aby reprezentować Instytut podczas tego wyjątkowego wydarzenia.


Projekt COALESCE jest finansowany przez Unię Europejską. Wyrażone poglądy i opinie należą wyłącznie do autorów i niekoniecznie odzwierciedlają stanowisko Unii Europejskiej ani Agencji. Ani Unia Europejska, ani instytucja przyznająca grant nie ponoszą za nie odpowiedzialności.